Co kupić w prezencie

Zrobiłam w życiu setki niespodzianek. Dla małych i dużych, młodych i starych. Albo duże, albo niedrogie, albo tylko upominkowe. Niektóre z prezentów były wybrane przez jubilatów, drugie całkowicie nietrafione. Aczkolwiek ogromny problem, zazwyczaj stanowili dla mnie dzieci.

Asortyment zabaweczek jest tak wielki, przenigdy nie mam pojęcia na co się zdecydować. W zależności od okazji i wieku solenizanta prezentów szukałam wśród:

- pluszaków – prezenty dedykowane prędzej na małe okazje albo dla dzieci, z którymi nie jestem powiązana emocjonalnie,

- {lalek|laleczek] – naturalnie, wersja dla naszych księżniczek, które marzą o tym, by stać się mami i opiekować się swoją plastikową przyjaciółką,

- gier – edukacyjne gry dla dzieci to mój najczęstszy wybór; uważam, że w współczesnych czasach, dzieci obdarowywane są tak wielką ilością niepotrzebnych zabawek, że przyda im się coś na rozruszanie szarych komórek,

- aut – na początku wybierałam je tylko i wyłącznie dla chłopaków, lecz z biegiem czasu doszłam do wniosku, że cieszą się tak samo niemałą renomą wśród dziewczyn; czasami były bardziej wymarzone aniżeli wózki dla lalek,

- przedmiotów podwórkowych– tutaj zazwyczaj w grę wchodzi zbiórka pieniędzy wśród większej liczby gości, w innym przypadku żaden gość nie miałby możliwości pozwolić sobie na kupienie bogatszych niespodzianek,

- grzechotek – mam tu na myśli cały asortyment przeznaczony dla najmłodszych solenizantów. Nie mniej jednak, zawsze staram wykorzystać wszystkie możliwe źródła i dowiedzieć się o czym marzy dziecko. Nie ma nic przyjemniejszego jak patrzeć na prawdziwy i szczery uśmiech dziecka. Świecące oczy na widok wymarzonego prezentu, na długo zapadają mi w pamięć. A i moja skromna osoba, tym sposobem, na długo zapada w pamięć jubilata.



Powiązane słowa: